Zamknij
  • Nie ma we mnie nic z samolotów
    Sady układają mi włosy w
    szalone strąki
    Jestem ze strumyków
    Chytrze wnikających w brzegi

    Słoneczna cisza przekłuwa
    mój szkielet z porcelany i mleka
    Życie zamiera na lata między
    rzeczami i czynnościami...
    Nic we mnie nie zostaje

    za wyjątkiem tego co we mnie skostniało.
    Mój ojciec siadywał przy kuchennym stole
    wzdychał z oczami odwróconymi od
    nas: jego wiek i zarobki były tajemnicą,
    związkowiec. Matka
    plotła nam wszystkim razem
    włosy.

    Zapominam o mojej rodzinie
    gdy kalę siebie wnętrzem
    obcych, mężczyzn, pozwalam im
    odcisnąć swoje piętno na mojej twarzy
    Nie ma we mnie nic z mężczyzn
    za wyjątkiem zimnego surowego dotyku
    ich miłości.

    Nie ma we mnie
    wyparcia, żadnych ostrych kantów,
    żadnego rozpamiętywania
    spojrzenie świętej wypalone przez wiatr
    egzystencja wypełniona ziewaniem.

     

    Wiersz Joyce Carol Oates ze zbioru "Anonymous Sins & Other Poems" (1969), tł. Marcin Kulwas i Tomasz Wiśniewski.

     

    Wykonawcy:

    Rafał Alchimowicz - tancerz

    Aleksandra Foltman - tancerka

    Tatiana Kamieniecka - choreografka

    Adrian Kulesza - tancerz

    Marcin Kulwas - producent, autor scenariusza i muzyki

    Agata Mieniuk - aktorka

    Kalina Porazińska - tancerka

    Magdalena Płaneta - reżyserka